Estetyka, głupcze!

Banasiak
/
Jacques Ranciere.

Staram się stworzyć nową mapę tego, co daje się pomyśleć, aby ujawnić niemożliwości i zakazy, które często tkwią w samym centrum myśli uważającej się za wywrotową [1].

Jacques Ranciere


Lekkie pióro z pewnością nie jest największym atutem Jacques'a Ranciere'a. Jego wywód jest twardy i surowy, a przy tym niezwykle esencjonalny. Oczywiście nie on jeden pędzi co i rusz skręcając w boczne uliczki tak, by za chwilę się z nich wycofać i pognać w zupełnie innym kierunku. Jednak styl Ranciere'a z najlepszą nawet wolą określić trzeba jako "żargonowy", a przy tym wzmocniony nieobecnością metafory, humoru i swady, czyli tych środków, które zwyczajowo łagodzą suchość naukowego wywodu. Nie znajdziemy tu także spektakularnej puenty, wieńczącej argumentację wolty, która stawia omawiany problem w nowym, jaskrawym świetle. Innymi słowy, powiedzieć, że omawianą tu książkę znamionują "eklektyczne metody badawcze" [2], to eufemizm.


Ciąg dalszy na www.obieg.pl.

Komentarze (4)

anonim

ilość komentarzy dziesięć dni po publikacji : zero. biję się w pierś, w końcu przeczytam i się odniosę, ale biję siem jeno sam za siebie a co z resztą? gdyby Krytykant napisał coś o Sasnalu to zapewne byłaby polemika że hej... tkwimy w intelektualnym lenistwie, Towarzysze i Towarzyszki, niestety...

niedziela, 21 październik, 2007

mr. t

Mocne, kupuje, czytam. Jakby nieco odwrotnie niż manifest Żmijewskiego, czy mi sie zdaje? ;)

niedziela, 21 październik, 2007

anonim

raczej zdaje się ;)

poniedziałek, 22 październik, 2007

Krytykant

A moim zdaniem można taką tezę śmiało postawić, co jest ciekawe z kilku co najmniej powodów, które obiecuję wyłuszczyć w osobnym tekście. Dziwi wstęp Żmijewskiego do tej książki, natomiast znamienne są jego wypowiedzi z wieczoru promocyjnego w REDakcji KP. Na przykład nie zgadzał On się z Rancierem w sposób fundamentalny odnośnie pozostawienia widzowi "wolnego wyboru" (w miejsce "edukacji"). Taką opcję popierała natomiast J.Rajkowska. I to również kapitalna opozycja: "Dotleniacz" i ostatnie realizacje Żmijewskiego.

Tak więc nie jest to wszystko takie jednoznaczne.

Pozdrawiam.

poniedziałek, 22 październik, 2007